Efektywna komunikacja, czyli co?

Ja mówię, Ty słuchasz. Albo odwrotnie. Ewentualnie słucha grupa. A w radiu czy internecie nawet całkiem spora grupa. Wydaje się proste, prawda? Ale wcale takie nie jest. Świadoma, efektywna komunikacja, to dużo prostsze życie. I warto się jej nauczyć. Zacznijmy więc od początku. Komunikacja, czyli co?

Czyli dość złożony proces, który dzieje się na wielu poziomach, na różne sposoby i ma różną formę. W najprostszym modelu zachodzi między nadawcą i odbiorcą. Nadawca -przekaz – odbiorca. Nadawca koduje komunikat, czyli nadaje myślom znaczenie. Odbiorca odbiera przekaz, odkodowuje i interpretuje. W tym momencie komunikat wywołuje na niego konkretny wpływ. Na każdym etapie komunikacji pojawia się jednak sporo, różnego rodzaju zniekształceń i szumów komunikacyjnych.

Zacznijmy od smsa

To pozornie najprostszy w formie komunikat. Sms od szefa z jednym słowem: wysłałeś? Ale co? Jeśli 5 minut wcześniej szef poprosił o wysłanie maila do konkretnego klienta, sprawa wydaje się prosta. Ale wcale nie musi taka być. Bo skoro 5 minut temu o tym rozmawialiście, to dlaczego wysyła smsa? Nie ufa mi? Ponagla? A może uważa mnie za nierozgarniętego matołka? A może sam zapomniał, że przed chwilą o tym rozmawialiśmy? Raczej nie. W takim razie czy nie chodzi mu o coś innego? A jeśli tak, to o co? Znasz te myśli? A teraz wyobraź sobie, że nie masz pojęcia o co pyta szef.

Efektywna komunikacja nie jest łatwa. Ale można się jej nauczyć. W bardzo dużym uproszczeniu sprowadza się do eliminowania szumów i ograniczania swobody interpretacji. By tak się stało, trzeba najpierw nauczyć się rozpoznawać szumy komunikacyjne. Niektóre są proste i oczywiste dla nadawcy i odbiorcy. Inne wymagają trochę więcej wiedzy i treningu.

Efektywna komunikacja nie szumi

A w każdym razie tak jest, kiedy jest idealna. Tyle, że ideały nie istnieją. Co zaszumia komunikację? Percepcja, interpretacja i emocje.

Percepcja to najprostszy i najniższy poziom zniekształceń. Ma miejsce wtedy, kiedy odbiorca po prostu nie słyszy dobrze komunikatu. Np. jeśli nadawca ma poważną wadę wymowy, jeśli stoimy zbyt daleko od niego, jeśli dawno nie myliśmy uszu albo akurat przejeżdża karetka na sygnale. Wtedy dochodzi do zniekształceń percepcyjnych.

W takiej sytuacji najprościej jest poprosić: czy możesz powtórzyć, bo nie usłyszałem? Na razie pominę dodatkowe zniekształcenia, które mogą wiązać się z takim pytaniem („myśli, że seplenię”, „głuchy czy co”…).

Kolejny poziom zniekształceń wiążą się z interpretacją. Im bardziej nieprecyzyjny dobór słów, tym więcej takich zniekształceń. Wróćmy do smsa od szefa. Co miał na myśli? Co miałem wysłać? Kiedy? Czy o czymś zapomniałem? Czy coś zawaliłem? W takiej sytuacji szef powinien być oczywiście bardziej precyzyjny. Ale nie był.

Żabka i potężne emocje

Trzecim poziomem zniekształceń są emocje. Z wielu powodów jest on najbardziej skomplikowany. Bardzo mocno zależy od relacji między nadawcą i odbiorcą. Często idzie też w parze ze zniekształceniami interpretacyjnymi.

Sięgnijmy po przykład. Przypadkowy przechodzień na ulicy pyta się Ciebie: nie zauważyłeś Żabki? Mimo, że nie wiesz do końca, czy pyta o sklep czy o płaza, nie specjalnie Cię to rusza.

To teraz wyobraź sobie, że to samo pytanie zadaje Ci ukochana Żabka. Mieszkacie razem od dawna. Dzień nie był łatwy. Zaczął się od awantury o łazienkę. Potem zapomniałeś zrobić zakupy. Wyszedłeś po nie. W pewnym momencie Żabka Cię dogania i pyta: nie zauważyłeś Żabki? Ma pretensje? Pyta o sklep? Wypomina mi, że go minąłem? A może kocha mnie tak bardzo, że mówi to z troski o moje przemęczenie?

Na koniec przypadek hard core’owy. Wyobraź sobie, że na ulicy pod swoim domem spotykasz tego przystojniaka z jej pracy, którego na imprezie firmowej przyłapałeś na zbyt bliskim tańcu z Twoją Żabką. I to on pyta: Nie widziałeś Żabki?

Dzisiaj było o komunikacji interpersonalnej. Pomyśl teraz ile zniekształceń może pojawić się, kiedy komunikujesz się z grupą, w której każdy może czuć wobec Ciebie inne emocje, z różnym poziomem ich zaangażowania, mieć inny typ osobowości, inaczej interpretować i mieć wadę słuchu? A co się będzie działo przy występie publicznym, przed całą firmą? Albo kiedy komunikujesz się z odbiorcą za pośrednictwem mediów elektronicznych?

Z raportu Future Business Institute wynika, że komunikacja to jedno z najważniejszych wyzwań pracy zdalnej. Więcej o tym przeczytasz tutaj:

Pomyśl o komunikacji on-line, gdy rwie Ci obraz, a dźwięk jest opóźniony? Albo kiedy słyszysz ale nie widzisz rozmówcy? Pomyśl o roli komunikacji niewerbalnej? O gestach, mimice, mimikrze, tonie głosu, jego natężeniu i tempie? Sporo tego prawda?

Jeśli chcesz się efektywnie komunikować, śledź mojego bloga. I koniecznie napisz w komentarzu, o czym chciałbyś poczytać oraz czy tekst był ciekawy. Zaczynam blogowanie – Twoje komentarze są dla mnie ważne.

3 thoughts on “Efektywna komunikacja, czyli co?

  1. A najlepsze są skróty myślowe.
    I co? – piszę SMS do kolegi
    – Jutro mam rano do pracy- odpowiada
    – Nasza dalsza dyskusja nie ma sensu – kończę. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *